piątek, 28 października 2011
Wielki dzień Adasia!!!

Był dzisiaj!! Mój Adaś został oficjalnie przedszkolakiem!! Duma mnie rozpiera jak nie wiem, szczególnie, że cała impreza stała pod znakiem zapytania, bo pasowanie na przedszkolaka było ustalone na dzisiaj od dawna, a mój Adaś od poniedziałku chory... ale na szczęście panie zgodziły się żeby przyszedł tylko na pasowanie i tak to dziś o 14.30 zjawiliśmy się w przedszkolu, a o 15.00 rozpoczęła się ta uroczystość. Było świetnie i jestem naprawdę dumna ze swojego synka! Spisał się doskonale jak na tylko pół godziny przygotowań. Byliśmy na uroczystości wszyscy - tzn. ja, Krzysiu i Fifi i bardzo nam się podobało.

 

 

 

Kochanie - JESTEŚ NAJCUDOWNIEJSZY NA ŚWIECIE!!! Jesteśmy z Ciebie ogromnie dumni i ogromnie CIĘ KOCHAMY!!!

 

Filipuniu - CIEBIE TEŻ OGROMNIE KOCHAMY!! TY TEŻ JESTEŚ NAJWSPANIALSZY! :-)

niedziela, 24 stycznia 2010
Samodzielność...

Niektórzy się z nią rodzą... :-)

środa, 29 lipca 2009
ROCZEK!!!

Jessuu - kiedy to zleciało??!! ROK!! ROK!!! ROOOOK!!!!!! Ma moje najukochańsze szczęście!! Roczek Adasia świętujemy dziś!! Tadam!! Dokładnie rok temu przyszedłeś skarubusi na świat, teraz jesteś najukochańszym skarbem pod słońcem. Kocham to jak się rozwijasz, jak postrzegasz świat, jak szybko się uczysz, kocham Cię za Twój uśmiech do wszystkich, za pogodą ducha, za wszystko, a najbardziej za to, że JESTEŚ Z NAMI!

Podsumowanie, czyli kilka suchych faktów:

- stan uzębienia: 7 sztuk zebów - wszystkie cztery jedynki, dwie gorne dwójki i jedna dolna dwójka;

- sam chodzi!!!

- jest FENOMENALNY!

Dokończę ten wpis jak już przebiore mojemu śmierdkowi kupsko mega śmierdzące :-).

 

Dobra, kupa opanowana :-).

A teraz sprawca dzisiejszego zamieszania:

I Adunia ze swoim największym idolem, starszym braciszkiem, Fifim, który bawi się jego prezentem urodzinowym (czyli kolejką :-) - pierwszą kolejkę dostał Fifi od Adasia w prezencie z okazji pojawienia się braciszka, jak wróciliśmy ze szpitala, a teraz swoją kolejkę dostał Adaś na pierwsze urodzinki):

Adasiu, KOCHAM CIĘ OGROMNIE!!! życzę Ci ogromnie dużo zdrowia i szczęścia i żeby kolejne latka twoje pełne były dziecięcej radości i beztroskiej zabawy, i dziękuję Ci za ogrom szczęscia jaki wnosisz do naszego domku! STO LAT!!!!!!!!!!

środa, 29 kwietnia 2009
9-cio miesięczny Adaś...

Dziś mój młodszy synek kończy 9 miesięcy... Jezu jak ten czas leci - powrót z nim do domu pamiętam, jakby był wczoraj. Jaki jest 9-cio miesięczny Adaś? Ano ZACHWYCAJĄCY! Niezmiennie mnie fascynuje, zachwyca, olśniewa swoimi zdolnościami przyswajania nowych umiejętności, tym jak szybko się uczy, tym, że wystarczy mu coś pokazać i Adaś to od razu powtarza, tym, że jest taki kochany... Jest po prostu NIESAMOWITY! Jeżeli chodzi o fakty to wiadomo: od dawna raczkuje, od dawna chodzi przy meblach, od jakiegoś miesiąca jeździ autkami po podłodze i półkach, ma 4 zęby (dwie dolne i dwie górne jedynki) i na pewno jedną dwójkę blisko wyrżnięcia. Rzuca się na wszystko co dostanie do jedzenia. I poza tym, że jest alergiczny to nie ma z nim żadnych problemów. Prawdopodobnie alergia sprawia, że fatalnie śpi i budzi się każdej nocy kilkanaście razy, ale i tak jest najukochańszym synkiem pod słońcem.

Adasiu - KOCHAM CIĘ OGROMNIE!! Rośnij słonko dalej tak cudownie jak rośniesz, jestem z Ciebie niezmiernie dumna!! KOCHAM CIĘ!

 

ps. Właśnie zobaczyłam, że mój Adaś ma nie 4 zęby a PIĘĆ (5)! Prawa górna dwójka już jest widoczna na polu około 1,5 mm :-D...

piątek, 27 lutego 2009
Muszę się pochwalić!
No muszę, po prostu muszę!! Inaczej się uduszę!! Mój niespełna 7-mio miesięczny synek RACZKUJE! Zaczął w poniedziałek (23.02) niezdarnie i nieporęcznie. I już w środę 25.02 popylał po całej chacie i tak jest cały czas!! No szok!! Fifuś zaczął raczkować mając 8,5 miesiąca, dlatego wydaje mi się to takie dziwne. Adaś zaczął się bujać na kolankach mając 5,5 miesiąca, zaczął się przemieszczać mając 6 miechów bez kilku dni, ale to było czołganie, albo stawanie na kolankach i "wyskakiwanie" do przodu, a teraz... RACZKUJE! No i jak się o coś oprze wyższego (leżaczek, łóżko Fifiego etc.), to spada do tyłu i .... SIEDZI (jeszcze krzywo, ale już kuma o co kaman i podoba mu się to!). No podwójny szok. Jestem tak dumna z mojego synka ukochanego, że aż mnie ta duma rozsadza!! Ehh... Kocham Cię Adasiu!! I Ciebie też Filipku!! OGROMNIE!!