wtorek, 17 października 2006
Stan błogosławiony...

Nie wiem dlaczego ciąża nazywa się stanem błogosławionym...

Albo wiem - są kobiety, które uwielbiają ten stan - TO NA PEWNO NIe JA!!

Owszem - jak wszystie mamy uważam, że kopniaczki są wspaniałe i cudownie czuć ruchy, ale cała reszta to makabra.

W pierwszym trymestrze miałam nerwicę i cały czas kaszlałam. Przez pół drugiego chorowałam a w trzecim zgaga, cieżko że hej, hemoroidy i wogóle. Normalnie już nie mogę... Jutro idę do lekarza, a w czwartek zaczynam 38 tc czyli teoretycznie mogę rodzić. No mam nadzieje, że urodzę niebawem bo już powoli nie daję rady - za ciężkie to dla mnie. Nawet w zakładaniu skarpetek musi mi pomagać Krzysiu, o butach nie wspomnę, a gładko zboku na bok to się ostatnio pół roku temu obracałam - masakra.

No ale nic - byle Młody zdrowy był bo wszystko jest do wytrzymania. Kończę już narzekanie.

Pa!

19:08, viva1980
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 października 2006
A poza tym...

Zapomnialam pochwalic się postępami pieska, którego znaleźliśmy (wcześniej o tym pisałam). A więc Gapa rośnie ślicznie, będzie pewnie owczarkiem niemieckim i świetnie czuje się u rodziców, a czasami pół dnia spędza u nas,bo uwielbia Krzysia, który mógłby się z nią bawić bez końca. Prezentuje ją na zdjęciu właśnie z Krzysiem, który pozwala jej na wszystko, łącznie z wchodzeniem na łożko :-).


20:21, viva1980
Link Dodaj komentarz »
36 tc 4 dc

Jak ten czas szybko leci... Pomimo tego, że nic nie robię tylko siedzę w domku to dzień za dniem mija mi bardzo szybko...

Spotkanie z Młodym zbliża się wielkimi krokami - z jednej strony nie mogę się już doczekać, aż go przytulę, z drugiej coraz bardziej boję się roli, w którą wstępuje już na całe życie. Jestem mamą... Ja jestem mamą!! Ja!! JESTEM MAMĄ!! Niesamowite! Nową rolę będę wypełniać całe życie. Czy sobie poradzę? Czy będę dobrą mamą? Wogóle czy z Krzysiem będziemy dobrymi rodzicami...? Mnóstwo pytań pojawia się nagle, a odpowiedzi przsyniesie życie. Ja mogę sobie tylko próbować wyobrazić odpowiedzi i mieć nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Do terminu 3,5 tygodnia - niesamowite jak już długo jesteśmy razem Maluszku, a jednocześnie jak ten czas szybko zleciał.

Mam nadzieje, że już nic złego się nie stanie i że wszystko będzie dobrze. Urodzisz się zdrowiutki i tak już zostanie. Kochamy Cię z tatusiem :-) (jak to fajnie brzmi...).

Viva + 37 tc Maleństwo

20:07, viva1980
Link Dodaj komentarz »