niedziela, 29 czerwca 2008
Dawno nic nie pisałam,
ale jest jak jest - zaczęłam szykować wszystko na przyjście na świat Adasia. Kuźwa - zwijamy się maksymalnie a roboty wciąż przed nami tyle co za nami. W życiu nie myślałam, że Fifi miał tyle rzeczy. I gdzie wogóle teraz trzymać te wszystkie graty - i jednego i drugiego zabawki, kocyki, tu jeszcze leżaczek, mata edukacyjna, fotelik samochodowy, sterylizator itp. itd. Mamy mieszkanie 100 razy za małe jak się okazało :-). No cóż - jakoś będziemy się musieli pomieścić. Trochę nie mogę się już docekać godziny zero, a  drugiej strony odwlekam ten moment jak najdalej, bo z jedenej strony jeszcze jestem nie gotowa w sensie przygotowywania mieszkania ( i to chyba nigdy nie będzie gotowe ze stale rowalającym wszystko Filipem); z drugiej strony zaczynam się bać tego horroru z dwójką dzieci :-). Ehh... Zobaczymy jak to będzie :-). Na razie przynajmniej ubranka mam poprane i poprasowane, tyle że jeszcze nie posegregowane. Jakoś to będzie. Kończę chwilowo bo szkoda mi czasu na pisanie jak mam chwilę wolnego i mogę coś porobić dla siebie - idę malować paznokcie! :-D.
poniedziałek, 02 czerwca 2008
Dzień Dziecka!

Wczoraj był. Było fantastycznie. Filipku, chociaż powiedziałam Ci to wczoraj 1000 razy, a podczas Twojego półtorarocznego życia chyba z kilka milionów razy, to napiszę Ci to jeszcze tutaj.

 

KOCHAM CIĘ NAJMOCNIEJ NA ŚWIECIE. BĘDĘ PRZY TOBIE ZAWSZE GDY BĘDZIESZ MNIE POTRZEBOWAŁ I ZROBIĘ DLA CIEBIE WSZYSTKO! JESTEŚ MOIM NAJWIĘKSZYM SKARBEM!!

 

Spędziliśmy wczorajszy dzień super - generalnie do południa na robocie, bo przygotowywałam obiad i sprzątaliśmy a Fifuś bawił się swoimi zabawkami, które dostał w prezencie (było tego trochę :-)  ). Za to całe popołudnie młody szalał na placach zabaw. Ehhh.. Super.

Tylko teraz coś mi kicha i nie wiem czy się wczoraj nie przeziębił. No nic - mam nadzieję, że nie i że to tylko chwilowe podrażnienie śluzówki.

JESZCZE RAZ KOCHANIE - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!

Dla wszystkich innych dzieci również :-).