niedziela, 31 maja 2009
Cardlift :-)

A taki cardlift. Kartka tej Pani, a dokładnie to TA. Bardzo miło mi się ją liftowało na wyzwanie na forum Scrappassion. Zapodana przez Brises w cardlifcie równoległym. Wyszła mi taka:

 

sobota, 23 maja 2009
Wg mapki.

Kolejny scrap wg mapki ze Scrapmapek :-). Mapka trochę wzbogacona, bo tak mi pasowało :-). Mój Fifi gwiazda. Z tyłu scrapa jest cała historia tego zdjęcia, tego gestu i oczywiście tego hasła. Z tyłu, czyli na odwrocie, bo za długa była, żeby zostać umieszczona w jakimkolwiek journalingu na scrapie.

 

 

 

 

Nie wiem dlaczego kolory wyszły takie mdłe. W rzeczywistości kolroy są bardzo żywe (te kolory z tła) i scrap zaliczam do udanych :-).
piątek, 22 maja 2009
Scraplift
Postanowił am się zabawić z dziewczynami na Scrappasion i włączyć się w zabawę Scraplift równoległy. W tym tygodniu Brises wybrała do liftowania pracę Tej Pani, a dokładnie . Powiem szczerze, że odbiegłam sporo od oryginału, bo po pierwsze różowy bleee :-D, a po drugie małż wydrukował mi zdjęcie tego scrapa w kolorze czarnobiałym i tym zdjęciem posługiwałam się tworząc swojego scrapa :-). Ale podoba mi się. Mój Adaś ukochany na fotce :-).
Brises jeszcze nie umieściła zdjęć całego łancuszka na forum, ale mam nadzieję, że się nie obrazi, że umieszczam już zdjęcie na blogu, bo tylko teraz mam chwilkę, a edycja była do wczoraj więc się czuje rozgrzeszona :-).
niedziela, 10 maja 2009
Trzy nowe

Trzy nowe, nie pokazywane karteczki.

Pierwsza zamówione przez Kitka na Dzień Matki:

Druga dla Marcinka - nowonarodzonego (4.05!) synka Rysia i Renaty - GRATULUJEMY raz jeszcze :-). Powstała wg kursu Agnieszki na ILS:

Trzecia zamówiona przez Ulisa na Dzień Matki. Kartka kopertowa powstała z koleji pod wpływem kursu na kartkę kopertową na forum Scrappasion zamieszonym przez Amber :-):

Ahh, ehh

Się dzieje. Czasu brak kompletnie. Trzy nowe kartki w kolejce do pokazania, a tu nie ma czasu na obrobienie fotek. Ale co tam scrapbooking. Póki pamiętam:

Wczoraj podczas popołudniowego spaceru Fifi huśta się na huśtawce. Ja po jednej stronie, tatuś po drugiej, Adi w wózku patrzy. Fifi zaczyna śpiewać...

Fifi: trala la, tra lala, bumbum bum itd.

Fifi: A teraz zaśpiewam piosenkę o kosiarce: Kosi kosi łapci... itd.

Leżę do teraz...

A tak btw. to nie ma czasu bo toczy nas jakiś jelitowy wirus, mam nadzieję, że szybko nam odpuści... :-)