niedziela, 29 marca 2009
Różnice :-)

A dzisiaj tak sobie chciałam popisać o tym, jak to każde dziecko różne. No więc właśnie... przy Filipie jako pierworodnym każdy mi mówił, że dzieci się nie porównuje, bo każde dziecko jest inne, inaczej się rozwija, ma inny charakter itp. itd. No i oczywiście każdy go porównywał. A to mama do Jagody, potem Ludwiczka, a to teściowa do Dominika, małego Krzyśka etc. No i człowiek mimo znania oczywistej oczywistości  o nieporównywaniu wpadał w mniejsze lub większe kompleksy i czuł się gorzej :-(. A po co?

Co daje matce drugie dziecko? A no cenną naukę o NIEPORÓWNYWANIU :-)! To, że każde dziecko jest inne, inaczej się rozwija i ma inny charakter staje się klarowną OCZYWISTĄ OCZYWISTOŚCIĄ i matka dwojga nie bierze sobie już do serca pierdół w postaci "a ten to w wieku tym to to, a ten to tamto, a tamta to tak je, a ten to tyle ważył, sratatata..." :-). No więc do czego dąże. Do tego, że dwóch moich synków różni się od siebie diamentralnie w każdym względzie poza dwoma. Może najpierw czym się nie różnią: spaniem (chociaż jak już pisałam, Adaś jeszcze gorzej śpi od Filipa - co 20-40 min. pobudka CO NOC przez całą noc :-(, ale chodzi o to, że obaj fatalnie sypiają i Fifi w jego wieku budził się mniej więcej co 40 min.- 2 godz.) i jedzeniem (chociaż i w tym względzie wszystko zaczyna się zmieniać - Adaś okazał się totalnym mięsożercą i od kilku dni namięnie wpiernicza posiekane do obiadku mięsko - nie da sobie absolutnie wcisnąć ziemniaka, marchewki etc., tylko mięso, więc może z jedzeniem nie będzie w perspektywie tak źle jak z Fifim :-)  ). A poza tym moi dwaj synkowie różnią się WSZYSTKIM :-). Wyglądem i gabarytami to logiczne - zupełnie inni się urodzili i zupełnie inaczej rosną. Fifi urodził się cięższy a później był szczupły i zgrabny i mało przybywał, Adaś urodził się lżejszy o pół kilo od brata, a w moment stał się wielki i gruby :-), teraz jest wagi Filipowego roczku, a ma 8 miesięcy :-). Ale przede wszystkim różnią się charakterami. Czasami w Adasiu brakuje mi przytulańskości, tego, że tylko mama (a oczywiście w nocy tylko mama! ), spokoju i Filipkowej wrażliwości. Adaś jest typem niespokojnym, wszędzie go pełno, od małego baaaardzo uparty, już raczkuje od dawna, chodzi bez problemu przy meblach, zabiera wszystko starszemu bratu, jak odbierze się coś jemu, dostaje wścieku ;-) itd. A przede wszystkim jest odważny - bez problemu porusza się sam po mieszkaniu, w obcych miejscach też po krótkim rozeznaniu chce wszędzie lecieć etc. Fifi był dużo bardziej bojaźliwy, świat poznawał ze mną w towarzystwie. Jak nauczył się raczkować (w wieku 8,5 miesiąca) to pierwszy raz wyszedł za próg dużego pokoju dopiero jakiś miesiąc później (Adi od razu jak tylko skumał przemieszczanie). U teściów Fifi bardzo długo bawił się tylko w dużym pokoju, a do małego szedł tylko z kimś za rękę. Adaś dziś był u teściów pierwszy raz jak raczkuje, i po znudzeniu się zabawkami w dużym, w moment wypylił do małego nie oglądając się na nic i nikogo :-). Naprawdę chłopcy diametralnie się różnią. Obserwje ich cały czasi nie mogę się nadziwić, że dzieci tych samych rodziców mogą się tak różnić! Wszystko to sprawiło, że stałam się kompletnie odporna na hasła "a ten to, a ten tamto". A moi synkowie są jedyni i wyjątkowi! Dla mnie najważniejsi i najukochańsi! I choć kompletnie różni to NAJWSPANIALSI NA ŚWIECIE!

Filipku, Adasiu - kocham Was nad życie i codziennie dziękuje Bogu, że Was mam!

Mama :-).

środa, 25 marca 2009
Mapka nr 4

Wczoraj i dziś walczyłam z kolejną mapką na scrap-maraton.

Mapka autorstwa Ibiska w oryginale wyglądała tak:

I muszę przyznać, że przy tej mapce poczułam największą dowolność :-). Scrapa postanowiłam poświęcić mojej ukochanej siostrze, którą kocham OGROMNIE i która jest wspaniała. Scrap radosny, wiosenny, lekki. Taki dla niej :-):

i z poziomu:

Kolory żywsze niż na zdjęciu, ale niestety światła odpowiedniego do fotek nie było - jest kalendarzowa wiosna, a za oknami śniegu po kolano :-(.

Aha - znów dodam nieskromnie - z tego scrapa też jestem strasznie zadowolona!

piątek, 20 marca 2009
Fifiego hasła...

Synek mój starszy, jako, że już w pełni komunikujący się jest, czasami zwala mnie z nóg swoimi hasłami. Z dzisiejszego ranka (aż muszę to opisać zanim zapomnę):

Fifi: Mamo, kupkę, za fotelik! (Fifi zawsze robi kupkę na nocnik ustawiony za jego fotelikiem do karmienia)

Ja: Dobrze słonko, biegnij do łazienki po nocnik, ustaw za fotelikiem, zaraz przyjdę.

Idę, wysadzam Filipka, oprócz tego sprzątałam w małym pokoju, więc mówię:

Ja: Filipku, jak zrobisz to zawołaj mnie, przyjdę i wytrę pupę, dobrze?

Fifi: Dobrze mamo.

 Mija jakiś czas, Fifi woła.

Fifi: Zrobiłem mamo!

Ja: Dobrze, już idę.

Wchodzę do pokoju, Fifi stoi nad nocnikiem i pokazuje na niego palcem.

Fifi: Mamo, spójrz, coś os..., os..., coś os... , coś os...

Ja: Tak Filipku?

Fifi: Mamo, spójrz, coś os..., coś osrało nocniczek! Musisz umyć! O tutaj!

 

Padłam....

Scrap-maraton, mapka nr 3

No więc wkręciłam się w maraton :-). Powstał scrap wg mapki nr 3 :-):

 

 

Haft Kaszubski staje się od dziś moją pasją na nowo :-):

Podoba mi się :-). Skromnie dodam, że bardzo mi się podoba!

poniedziałek, 16 marca 2009
Na konkurs :-)

Na blogu Scrappassion jest konkurs. Konkurs na scrap jak najbardziej zdobiony. Konkurs ma tytuł "Zrobiłam to pierwszy raz" i chodzi w nim o to, aby zrobić scrapa z jak największą ilością dodatków i ozdób - jak nigdy wcześniej. No i z kategorii "pierwszy raz", to jest tu dużo tych "pierwszych": pierwszy raz zrobiłam tak bogatego scrapa, pierwszy raz użyłam aż takiej ilości cyrkonii do ozdobienia scrapa, pierwszy raz zrobiłam scrapa z własnym zdjęciem (!!)  (aha - własnych, osobistych zdjęć to ja mam bardzo mało i z reguły niezbyt piękne, na tym karmię Adasia (bo na wszystkich jestem z dzieckami ;-), ale zgrabnie przysłoniłam go kwiatkami :-p), pierwszy raz pracowałam nad zdjęciem tyle czasu (w sumie 5 dni :-) ) i w ogóle dużo jeszcze takich tam pierwszych. No nic. Pokazuje. Scrap ma wymiary 20x20 cm. Mi się podoba bardzo! Mam cichą nadzieję, że wygra :-P!

 

 

i szczegóły:

 

 

 

 

 

Jeden dzień!

Jeden dzień ładnej pogody!! Był wczoraj!! BYŁO SUPER! Spędziliśmy pół dnia na spacerkach i szaleństwach na placu zabaw. No po prostu miodzio!! Dało mi trochę powera - ciekawe na jak długo bo dziś za oknami znowu kicha :-(. Ale wczoraj było naprawdę pięknie i tego będę się trzymać. Pozdrawiam!

Chłopaki - KOCHAM WAS!!

piątek, 13 marca 2009
Maraton I lowe scrap!

Jak zobaczyłam tutaj mapkę nr 2:

to od razu wiedziałam, że wezmę udział w maratonie :-).

Pomysł nasunął mi się od razu i papiery jakoś tak automatycznie na mnie spłynęły...

Powstał taki scrap 21x21 cm. Zadowolona nawet jestem z niego :-):

Najbardziej płaski scrap jaki wykonałam w historii :-). I szczegóły :-D: