Blog > Komentarze do wpisu
O poranku...

Wstaje Adaś z rana - najpierw jak zwykle niechętnie, marudzi, stęka, odpycha bdzące go i łaskoczące ręcę, kwęka, zakrywa się kołdrą, pochlipuje, drze się, że spaaaać itp itd (istny koszmar innym słowem ;-)). Następnie, jak już uda się go zwlec, to po standardowym siusiu i myciu rączek i buzi wyskakuje z łazienki i zaczyna wariowanie.

5 minut wariowania i Filipka rozpaczlilwy krzyk z pokoju:

- Maaaaamoooo czy Adaś zawsze musi budzić się z takim rozbrykanym mózgiem???

LOL ..........

 

Godzinę później jesteśmy w drodze do przedszkola. Bohater poranka czyli Adaś zadaje pytanie za dychę:

A: Mamoooo, a czy ja mam dzisiaj majtki?

M: ???? No masz przecież, a co??

A: A bo mi siurek tak dziwnie dynda między nogami...

M: ??? (WTF) ??? (mina po stokroć wyrażająca mega zdumienie i zafascynowanie pytaniem i dyndającym siurem)

F: (z właściwą sobie powagą i mądrością starszego brata) Bo widzisz Adaś, jak siurek zmarznie - tak jak dzisiaj, bo jest zimno - to traci równowagę i zaczyna dyndać...

 

Leżę i kwiczę - męskie poważne rozmowy w dordze na dziecięcą uczelnię... No i nie mogę ani potwierdzić ani zaprzeczyć, bo co ja tam mogę wiedzieć o marznących i dyndających siurkach... ;-)

środa, 24 października 2012, viva1980

Polecane wpisy

  • WIelkie chorowanie...

    ... napisałabym "czas zacząć", ale zaczęło się już dawno. Dawno dawno temu. Właściwie tak dawno, że już nie pamiętam kiedy było dobrze. Mam tak dosyć jak tylko

  • Moje słonka

    całkiem niedawno, jeszcze przed kolejnym ścinaniem włosów :-): Kocham Was słoneczka!! :-*

  • Adasia "mównictwo" :-)

    Rozpieszczeni po pięknym mówieniu Filipka, od skończenia 2 latek bardzo wyraźnym i bogatym w słownictwo, liczyliśmy na to, że Adaś przy starszym bracie nauczy s

Komentarze
rzeszo_wianka
2012/11/14 15:10:35
Twoi mężczyźni zabili mnie swoją szczerością! :D Leżę i płaczę ze śmiechu :D