Blog > Komentarze do wpisu
WIelkie chorowanie...

... napisałabym "czas zacząć", ale zaczęło się już dawno. Dawno dawno temu. Właściwie tak dawno, że już nie pamiętam kiedy było dobrze. Mam tak dosyć jak tylko można mieć dosyć. Jedynę o czym marzę to przeżyć chociaż jeden dzień w spokoju. Koszmar :-(, a końca nie widać...

czwartek, 02 lutego 2012, viva1980

Polecane wpisy

  • O poranku...

    Wstaje Adaś z rana - najpierw jak zwykle niechętnie, marudzi, stęka, odpycha bdzące go i łaskoczące ręcę, kwęka, zakrywa się kołdrą, pochlipuje, drze się, że sp

  • Moje słonka

    całkiem niedawno, jeszcze przed kolejnym ścinaniem włosów :-): Kocham Was słoneczka!! :-*

  • Adasia "mównictwo" :-)

    Rozpieszczeni po pięknym mówieniu Filipka, od skończenia 2 latek bardzo wyraźnym i bogatym w słownictwo, liczyliśmy na to, że Adaś przy starszym bracie nauczy s