Blog > Komentarze do wpisu
Chorujemy...

Zaczęło się od Krzysia, potem Fifi, potem Adaś, na końcu ja. Wszyscy chorzy nadal, Adam na antybiotyku od czwartku, ja od dzisiaj. I mam wrażenie, że umieram... Ledwo oddycham, do tego dochodzi okropny ból brzucha, jestem strasznie słaba i ciężko mi w ogóle ręką ruszyć. Mam nadzieję, że wyzdrowieje w miarę szybko, bo nie mam siły na takie chorowanie :-(.

Krzysiu, Filipku, Adasiu - OGROMNIE WAS KOCHAM!!!

sobota, 05 marca 2011, viva1980

Polecane wpisy

  • O poranku...

    Wstaje Adaś z rana - najpierw jak zwykle niechętnie, marudzi, stęka, odpycha bdzące go i łaskoczące ręcę, kwęka, zakrywa się kołdrą, pochlipuje, drze się, że sp

  • WIelkie chorowanie...

    ... napisałabym "czas zacząć", ale zaczęło się już dawno. Dawno dawno temu. Właściwie tak dawno, że już nie pamiętam kiedy było dobrze. Mam tak dosyć jak tylko

  • Moje słonka

    całkiem niedawno, jeszcze przed kolejnym ścinaniem włosów :-): Kocham Was słoneczka!! :-*

Komentarze
Gość: raku, *.rzeszow.mm.pl
2011/03/05 15:42:35
My Ciebie też !!!! :-)